Długo mnie nie było… Pewnie niektórzy z Was pomyśleli, że lew mnie pożarł, albo Słońce mnie doszczętnie spaliło, a także niektórzy zapewne pomyśleli, że odleciałem w Kosmos… Może tylko w tym ostatnim jest trochę prawdy… Wciąż żyję, mam się świetnie…
Dlaczego tyle czasu nie pisałem???… W prawdzie to piszę przez cały czas, ale postanowiłem ostatni czas mojej Małej-Wielkiej Misji nie publikować…
Może resztę bloga opublikuję dopiero po powrocie do Domu, gdzie będę mógł spojrzeć na to wszystko z dystansu… Z resztą… i tak Wam do końca nie powiem, dlaczego tak postanowiłem… Są takie chwile w życiu, gdzie jesteś tylko Ty i twoja Mała-Wielka Wojna, gdzie będziesz walczył w Zwycięstwo, nie oczekując poklasku, chwały, szacunku i podziwu innych. Ja chcę walczyć o Piękno, Dobro i Moc…
Odezwę się w czerwcu… Wrócę…
Psalm 27,14