A PROPO FOTEK…

ZROBIŁEM WRESZCIE UPDATE WSZYSTKICH ZDJĘĆ… CZYLI NAWET JAK SIĘ COFNIESZ DO POSTÓW ZE WRZEŚNIA TO ZNAJDZIESZ FOTKI, KTÓRYCH NIE WIDZIAŁAŚ(EŚ) JESZCZE… ZAPRASZAM…

sobota, 14 marca 2009

2009,03,14 – 23:39

Już jestem… tak mnie chce sen pochłonąć, ale mu się nie dam, bo mam jeszcze na jutro przygotować kilka rzeczy… a wam tak tylko kilka zdań napiszę…

To był trudny dzień dla mnie, ale udało się… Przed chwilą z chłopakami skończyliśmy oglądać film „Alexander”, opowieść o Aleksandrze Wielkim i jego królestwie. Film dosyć długi po ponad 2,5 godziny, momentami trochę nudny, ale przesłanie ma… Jednak ostatecznie bardzo polecam… warto… szczególnie zdjęcia bitew są rewelacyjne…

I tak myślę o tym Aleksandrze… Zapragnął być królem całego świata… chciał najpierw zdobyć wszystkie królestwa, wtedy znanego Świata, aby on mógł w nim królować i zaprowadzić wszędzie pokój i równość, chciał, aby ludzie się mieszali i stworzyli jedną nację, jedno państwo, jedno imperium… Taki światowy komunizm… jednak jak już wiele razy historia nam pokazała, jest to niemożliwe i utopijne, bo ludzie są inni i w tej inności właśnie są szczęśliwi, a tacy „cyliwizatorzy”, którzy chcą na siłę uszczęśliwiać swoim pojęciem szczęścia, walczą z wiatrakami… to znaczy już nie będę się w to zagłębiał, ale powiem jeszcze o samym Aleksandrze… on chyba przez całe życie od czegoś uciekał, bał się czegoś… od lat dziecinnych przebywał tylko w towarzystwie matki… kiedy dorastał i jak się gdzieś tam widział z ojcem, zachowywał się tak by chciał pokazać się swojemu ojcu, że jestem on silny, odważny i nigdy nie będzie jak on, pijakiem, gwałcicielem, mało szlachetny królem… Jego ojciec jeszcze przed jego podbojami, został zamordowany w swoim państwie… Zaraz potem Aleksandra ogłoszono królem i ruszył na podbój Świata. Potem jak się okazało w jego życiu, stał się bardzo podobny do ojca, a nawet gorszy… miał swoich kochanków, z którymi sypiał, a ożenił się z babilońską kobietą, tylko po to, bo chciał mieć syna – swojego następcę…z motywem ojca to się często powtarza u wielu młodych chłopaków… Pamiętaj nigdy się męskości nie nauczysz od kobiety, a także ona, nigdy cię nie uczni prawdziwym mężczyzną, ale musi to uczynić inny mężczyzna, było dobrze żeby był nim ojciec, ale ich często nie ma przy synu, kiedy on jego najbardziej potrzebuje…Nie przejmuj się jeśli twój ojciec zespół sprawę twojej męskości, jest jeszcze ratunek… kiedyś o tym napiszę jeszcze. Bym długo musiał opowiadać, lepiej obejrzyj ten film lub przeczytaj książkę „Dzikie Serce” do której jeszcze chciałbym kiedyś wrócić, ale co ja chciałem wam powiedzieć… także powiedziałem o tym chłopakom na koniec filmu… patrzcie – Aleksander zdobył prawie cały dostępny wtedy Świat, był jego władcą, mógł mieć wszystkie skarby tego świata… ale… czy zdobył też szczęście… czy w tej pogoni za „pokojem” i zbudowaniem lepszego świata, czy przypadkiem nie zgubił tego co jest najważniejsze i stał się bestią, mordercą i smutnym człowiekiem… Zło nigdy złem nie zwyciężysz, jak on to próbował zrobić… ostatnie zdanie… myślę, że Aleksander przegrał swoje cenne życie… więc jak walczyć, by nie przegrać, by stać się zwycięzcą Życia???

„Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję?....
Odpowiedzi szukaj, czasu jest tak wiele…”
Marek Grechuta

Dobranoc….